facebook twitter instagram issuu google+ youtube ustv

Polubmy pająki!

W powszechnym mniemaniu pająki są brzydkie i niebezpieczne, budzą strach, a nawet przerażenie. Badaczka z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska udowadnia, że większość z nich jest nie tylko całkowicie niegroźna, ale przede wszystkim pożyteczna. 

Od dawien dawna pająki budziły bardziej lęk i odrazę niż zainteresowanie. Właściwie trudno powiedzieć, dlaczego akurat pająki budzą w nas tyle negatywnych odczuć. Może wynika to z przeświadczenia, że mogą być dla nas niebezpieczne, a może ich charakterystyczny wygląd, często kosmate ciała i długie odnóża wzbudzają strach? Tymczasem pająki są bardziej naszymi sprzymierzeńcami niż wrogami – twierdzi dr Agnieszka Babczyńska z Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii UŚ.
– Pająki są piękne! Na naszych łąkach i w lasach żyje wiele gatunków bardzo urodziwych pająków: białych i atłasowych jak suknia ślubna lub żółtych – ich kolorystyka oczywiście odpowiada kolorystyce tła, np. kwiatów, z którym pająki chcą się zlać. Może rzeczywiście wiele pająków nie ma zbyt pociągającego wyglądu, ale na pewno nie są groźne dla człowieka – dodaje.
W Polsce można spotkać tylko trzy gatunki, których można się obawiać, ale bardzo trudno je spotkać, przeciętny spacerowicz nie jest na spotkanie z nimi narażony. Jeden z bardziej jadowitych pająków zamieszkujących tereny Polski to sieciarz jaskiniowy (Meta menardi), który, jak nazwa wskazuje, żyje w jaskiniach, głównie przy wejściach do nich, ale także w studzienkach kanalizacyjnych, piwnicach, czy u wylotów starych tuneli kolejowych. Jego ukąszenie może być porównane do użądlenia szerszenia. Polskich pająków jednak nie trzeba się bać, żaden domowy pająk nie jest w stanie zrobić nikomu krzywdy. Szczęki wielu z nich nie są w stanie nawet przebić skóry człowieka.
– Ja sama nałapałam tysiące pająków. Robię to zazwyczaj gołymi rękami i nigdy żaden mnie nie ukąsił - dodaje dr Babczyńska.
 

Pająki to drapieżniki. Żyją wszędzie, na wszystkich kontynentach, w każdych warunkach. Zasiedlają wszystkie dostępne środowiska i różnorodne ekosystemy lądowe: leśne i łąkowe, podmokłe i suche, wiejskie i zurbanizowane, a nawet wodne, np. pająk topik (Argyroneta aquatica) czy bagnik przybrzeżny (Dolomedes fimbriatus) – największy pająk żyjący w Polsce. Żyją nawet w tak nieprzyjaznych i skrajnie zanieczyszczonych miejscach jak hałdy. Oczywiście jedne pająki są bardziej wytrzymałe, inne mniej. Na hałdach, które są głównym miejscem zainteresowań dr Babczyńskiej, trudno spotkać popularnego krzyżaka, ale występuje tu licznie np. osnuwik pospolity (Linyphia triangularis).
– Czasami sama się zastanawiam, co one tam jedzą, ale coś muszą, skoro żyją i się rozmnażają – śmieje się badaczka.
Pająki charakteryzuje ogromna różnorodność sposobów polowania, aktywności życiowej i cyklów rozwojowych. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że dzielą się na dwie grupy różniące się strategią polowania: pająki sieciowe (polujące za pomocą sieci łownych, czyli pajęczyn) oraz niesieciowe (polujące aktywnie, skacząc na ofiarę lub wstrzeliwując lepką substancję obezwładniajaco-paraliżującą). Pająki dużo jedzą, polują nieustannie. Ofiarami większości pająków sieciowych są głównie owady latające, zaś pająków biegających – również pluskwiaki, a także inne pająki. Wspomniany bagnik przybrzeżny żywi się nawet małymi rybkami i kijankami.

Pająki są pożyteczne, spełniają ważną rolę w ekosystemie. Gdybyśmy chcielibyśmy nie używać pestycydów w polu, potrafią, dzięki swojej aktywności drapieżniczej – i są na to badania – wyjeść znaczną ilość szkodników. Są więc naturalnymi sprzymierzeńcami naszych upraw. Jednak aby pająki mogły nam pomagać, w rejonie upraw powinny rosnąć krzaki i inne zarośla, w którym mogłyby się osiedlić.
– Mówi się także że „szczęśliwy dom, gdzie pająki są”, wprawdzie nie ma na to naukowych dowodów, ale pewnie chodzi o to, że pająki żywią się muchami i innymi owadami mieszkającymi w naszych domach, a ponadto są wrażliwe na oddziaływania chemiczne. Mimo iż jest to prawda ludowa, ja bym jej nie lekceważyła – mówi badaczka.
Głównym zakresem zainteresowań naukowych dr Agnieszki Babczyńskiej jest toksykologia pająków. Zajmuje się szczególnie gatunkami, które żyją w zanieczyszczonych środowiskach, takich jak np. hałdy. Pająki takie gromadzą w sobie, często w zaskakująco dużych ilościach, metale ciężkie. Nieulegające rozkładowi toksyny środowiskowe po wniknięciu, wraz z pokarmem, do organizmów ofiar pająków, są odkładane i gromadzone w komórkach przewodu pokarmowego. Pająki ich nie eliminują i potrafią przez całe życie kumulować wszystkie metale, które znalazły się w pokarmie. Wchłonięcie takiej ilości toksyn dla wielu innych gatunków zwierząt byłoby wielkim obciążeniem, mogłoby nawet prowadzić do śmierci. Tymczasem pająki doskonale sobie z tym radzą: żyją, rozmnażają się, utrzymują populację na odpowiednim poziomie. Nie wiadomo za bardzo, jakimi sposobami te metale zagospodarowują i jak to się dzieje, że nie szkodzą im one. Toksyny gromadzą w nieaktywnych granulach w odwłoku, w gruczołach jelita środkowego, odizolowane od wszystkich przemian metabolicznych. Naukowcy z Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii zastanawiają się, jakie są ich strategie obrony przed metalamiObecnie badacze są na etapie badań białek wiążących metale. Takie białka – metalotioneiny – wyłapują metal, wiążą go w swoich cząsteczkach (mają wysokie powinowactwo do jonów metali) i unieczynniają. Metalotioneiny to białka, które występują we wszystkich żywych organizmach, łącznie z roślinami, ale najlepiej są rozpoznane u kręgowców, głównie u gryzoni i ryb. W świecie bezkręgowców o tych metalotioneinach wiadomo bardzo mało i jest to obszar dotąd niezbadany.

– O badaniach metalotionein u pająków realizowanych w innych jednostkach naukowych nic nie wiadomo, prawdopodobnie nie są takie prowadzone. Dlatego mamy szanse wnieść wiele nowego w tej dziedzinie badań pająków. Są to prace nowatorskie. Jeżeli przyjąć, że to co można na ten temat znaleźć w dostępnej literaturze i w bazach czasopism naukowych, odzwierciedla prace, jakie się prowadzi w świecie, to o metalotioneinach w powiązaniu z pająkami i z nich detoksykacją niewiele wiadomo. W 2010 r. ukazała się jedna praca – w Belgii - dotycząca białek metalotioneinopodobnych, czyli też niejednoznacznie mówi, że są to metalotioneiny, ale białka bardzo zbliżone funkcją i działaniem. Jesteśmy w trakcie opracowania i składania do czasopism naukowych pierwszych wyników naszych badań na metalotioneinach. Na pewno wypełnią „dziurę” w pracach prowadzonych nad tymi białkami – twierdzi dr Babczyńska.
Dla ekologii i naszego regionu badania prowadzone w Katedrze Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii są istotne. Jeżeli ekosystem jest kompletny, czyli ma zarówno producentów, jak i konsumentów I i II rzędu, to wówczas ma szanse rozwijać się w kierunku najbardziej zrównoważonego. Jeżeli któregoś elementu brakuje, to inne pozostają w nierównowadze, robi się ich za dużo lub za mało, czyli nie jest to naturalna fluktuacja, jaką się zna ze zrównoważonych środowisk. Na tej podstawie możemy, oczywiście w pewnym stopniu, wnioskować, czy ekosystem funkcjonuje prawidłowo, czy jest za bardzo zmieniony przez człowieka i w jakim kierunku prowadzić prace, które miałyby to środowisko przywrócić do prawidłowego funkcjonowania. Dlatego badania biologów z Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii mają istotne znaczenie środowiskowe.

Może wiele osób nie przepadać za pająkami, bać się ich i uważać za niebezpieczne, ale pająki stanowią ważny element ekosystemu. Gdyby ich zabrakło – szybko odczulibyśmy tego konsekwencje: mógłby to być gwałtowny wzrost populacji gatunków będących ofiarami pająków, np. komarów czy much, a nawet pojawienie się groźnych dla człowieka chorób. Dlatego polubmy pająki, bo mimo swego groźnego wyglądu, są naszymi przyjaciółmi.

Agnieszka Sikora

 

Artykuł ukazał się w numerze 5 (185) luty 2011 „Gazety Uniwersyteckiej"

 

Na skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Strona internetowa bez barier
Copyright © 2001-2014
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.