facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Wykład "Władcy pierścieni..., czyli molekularny świat białkowych wojowników"

Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprasza na wykład "Władcy pierścieni..., czyli molekularny świat białkowych wojowników" organizowany w ramach XVI cyklu wykładów: "Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska". Wykład wygłoszą dr Urszula Guzik i dr Danuta Wojcieszyńska z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŚ. Spotkanie odbędzie się w czwartek 10 kwietnia o godz. 16.00 w auli Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska w Katowicach przy ul. Bankowej 9. Program wykładów CSCS na II semestr.doc O wykładzie: Są źródłem zła. Zła nawarstwiającego się, narastającego, zyskującego z czasem rosnącą moc. Nie działają od razu. Mroczne skutki ich groźnej siły pojawiają się po latach... kilkunastu, czasem kilkudziesięciu. Wydają się niezniszczalne. Pierścienie. Te chemiczne. Z szóstką elektronów krążących wewnątrz zamkniętego łańcucha węglowego. Nie biorą się znikąd, nie pojawiają znienacka. Powstają w procesie przeróbki ropy naftowej, w czasie spalania paliw kopalnych, czają się w spalinach samochodowych i pozostają na długo w środowisku, gdyż z trudem poddają się unicestwieniu. Nie dodają jednak potęgi ich posiadaczom. Przeciwnie. Są ucieleśnieniem, umolekularnieniem, rzec by się chciało, największego toksykologicznego zła jakim jest mutagenność, kancerogenność i genotoksyczność. Zagrażają nie tylko nam, lecz także innym organizmom żyjącym w zanieczyszczonych środowiskach. Usadawiają się w nim na długo, gdyż niełatwo podlegają biodegradacji. Co gorsza, często w reakcjach chemicznych powstają z nich związki jeszcze bardziej toksyczne niż wchodzące w reakcję substraty - choć wydaje się to niemal niemożliwe. Czy nie ma na nie sposobu? Czy więc człowiek, jak mitologiczna Pandora, uwolniwszy złowrogie chemiczne pierścienie ma odtąd bezskutecznie się zmagać z niesionym przez nie niebezpieczeństwem? Na dnie puszki pozostała nadzieja. I ona jest w środowisku. Nie szukamy jej jednak w płomieniach wulkanu Orodruiny. Poszukiwania toczą się w zaciszu biochemicznych laboratoriów, gdzie nie trzeba obawiać się Czarnych Jeźdźców. Istnienie naturalnych związków o budowie pierścieniowej dawało nadzieję i trop na znalezienie oręża przeciwko uporczywym cząsteczkom. Nieoczekiwanymi (a może właśnie całkiem spodziewanymi) sojusznikami okazały się bakterie. Są wśród nich takie, które czerpiąc energię z molekularnych pierścieni, rozkładają cząsteczki fenoli i innych związków o podobnej konstrukcji. Umożliwia im to specyficzny zestaw enzymów, degradujących te niezwykle trwałe skądinąd związki. Czyżby enzym monooksygenaza fenolowa była orężem przeciwko chemicznym pierścieniom? A może to dioksygenaza chlorokatecholowa uwolni środowisko od zabójczych pierścieni? Kto mieczem walczy ten od miecza ginie. Pod cienką warstwą gleby być może już wkrótce rozegra się ostatnie starcie molekularnych wojowników, które ostatecznie wyeliminuje molekularne zło o cząsteczkach w kształcie pierścieni.
opracowanie: dr Agnieszka Babczyńska i CSCS

Skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.