facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Wykład pt. „Zmiany klimatu w interakcji z lodem polarnym – istotne zagrożenie dla środowiska życia ludzi na świecie”

14 kwietnia 2011 r. o godz. 16.00 w auli Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska w Katowicach przy ul. Bankowej 9 odbędzie się wykład „Zmiany klimatu w interakcji z lodem polarnym – istotne zagrożenie dla środowiska życia ludzi na świecie”, który wygłosi prof. dr hab. Jacek Jania z Wydziału Nauk o Ziemi UŚ.

Prelekcja organizowana jest w ramach cyklu wykładów „Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska”, którego organizatorem jest Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

O wykładzie:

Kilka stopni na południe od równika w Afryce jest bardzo gorąco. Średnia temperatura w lipcu wynosi 20–25 ºC. W lutym jest tam zaledwie o pięć stopni chłodniej. Roślinność, jak przystało na centralną Afrykę, też zdecydowanie ciepłolubna: sawanny, stepy, a w dolinach rzek – upalne i wilgotne lasy równikowe. Spośród środkowoafrykańskich tropików wynurza się i wznosi na wysokość niemal sześciu tysięcy metrów, najwyższa góra kontynentu: Kilimandżaro. Na jego szczytowych partiach zalega lodowiec, jeden z tych, które najbardziej złowrogo wieszczą nadejście globalnego ocieplenia. Jeszcze zalega, choć obecnie, według obliczeń naukowców, jest on namiastką samego siebie sprzed zaledwie stu lat. Lodowiec z Kilimandżaro, i nie on jeden, znika w oczach. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, żeby zmiany o charakterze globalnym działy się na naszych oczach. Dotychczas trzeba było wieków, a nawet tysiącleci, aby bieg wydarzeń, którym podlega przyroda: ożywiona i nieożywiona, pozwalał się dostrzec. Dziś często wystarczy jedno ludzkie pokolenie. Czasem nawet mniej. Tak jest z lodowcami, także tymi, które wydają się być niewyczerpalne – lodowcami arktycznymi. Ich niezmierzona połać kurczy się, choć być może, w sposób mniej zauważalny niż pojedyncze, izolowane lodowe czapy z dala od obu biegunów. Im szybciej narasta przywoływany w wielu dyskusjach „efekt cieplarniany”, tym trudniej o zachowanie równowagi między ciepłem – ogrzaną atmosferą a zimnem – pokładami lodu. Topnienie arktycznych lodów, podobnie jak szybkie zanikanie pokrywy lodowej na Kilimandżaro nie oznacza nic dobrego. Grozi podniesieniem poziomu oceanów, zalaniem wysp i portowych miast, zasoleniem gleb niżej położonych pól i sadów oraz uniemożliwieniem upraw. Zmiany warunków środowiskowych zapewne wyeliminują wiele wrażliwych gatunków roślin i zwierząt. Co gorsza, nie wszystkie skutki stopienia lodowców jesteśmy w stanie przewidzieć. Z pewnością będą dużo bardzie dramatyczne, niż brak śniegów tam, gdzie dzięki wirtuozerii prozy Hemingwaya stały się one legendarne: na Kilimandżaro.

Opracowała dr Agnieszka Babczyńska dla biura CSCS

Skróty

Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.