facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Wykład pt. „Konflikty w parkach narodowych i sposoby ich zażegnywania…”

CSCS

25 marca 2010 r. (czwartek) o godz. 16.00 na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska w Katowicach (ul. Bankowa 9) będzie miał miejsce wykład dra Adama Hibszera pt. „Konflikty w parkach narodowych i sposoby ich zażegnywania – wybrane przykłady”. 

Referat odbywa się w ramach cyklu wykładów organizowanych przez Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego. Spotkania przebiegają pod wspólnym tytułem „Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska”.

O wykładzie:
Parki narodowe: ostoja spokoju, ciszy i harmonii. Miejsca kojenia skołatanych nerwów, kontaktu z roślinnością, ze śpiewem ptaków, uspokajającym cykaniem polnych koników, szmerem potoku. Tam właśnie szary człowiek, z szarymi, codziennymi myślami, powraca do duchowej równowagi i po krótkim nawet pobycie zaczyna dostrzegać piękno świata. Tam szuka złagodzenia wewnętrznych rozterek i rozwiązania konfliktów. Tak przecież działa przyroda, ta najpiękniejsza, najcenniejsza, niepowtarzalna. W przyrodzie konflikty rozwiązywane są zgodnie z odwiecznym, prastarym kodeksem, zgodnie z którym trwa się dzięki ciągłemu rozmnażaniu, kiełkowaniu, kwitnieniu, pożeraniu, usychaniu i znowu przychodzeniu na świat. Ten niezmienny porządek pozwala odzyskać spokój po dniach gonitwy, chaosu i pośpiechu, które można zostawić poza granicami otuliny. Tam, gdzie prawo natury nie jest już w stanie rozwiązać nieprzewidywalnych nawet dla Darwina konfliktów i niesnasek.
Tymczasem niejeden dyrektor, w najgłębszych ostępach powierzonego mu pod pieczę parku, zamiast ukojenia znajduje dylemat za dylematem: niedźwiedzica z młodymi czy nartostrada? Pole uprawne, czy żubr? Dobro narodowe, czy spadkobiercy arystokratów? Starodrzew, czy miejscowy tartak? Narciarze, rolnicy, turyści, leśnicy domagają się, buntują, protestują, apelują, argumentują, wzywając na świadków media i gromadząc wokół siebie grupy zwolenników. W przeciwieństwie do nich świstaki, chrząszcze, storczyki, niedźwiedzie biernie i bez transparentów trwają na swych terytoriach, których skurczeniem grozi każde przechylenie szali zwycięstwa na stronę ludzką. Tu rozkład sił jest bardziej niż oczywisty.
Zbyt wiele jest do stracenia, gdyby konflikt między cywilizacją i jej prawami, a „dżunglą” i jej księgą nie został rozstrzygnięty. Na szczęście pozostaje otulina. Ta rzeczywista, wytyczona wokół parku, pozwalająca oddzielić obszar ochrony od terenów udostępnionych ludzkiej działalności, i ta mentalna, która, być może, pozwoli zdystansować się od konfliktu i pozwoli przetrwać przyrodzie do czasu, aż ludzie załatwią swoje sprawy w swoim gronie.
 

Skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.