facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Nauka na wyciągnięcie ręki

Wydział Biologii i Ochrony Środowiska
Wydział Filologiczny
Wydział Matematyki, Fizyki i Chemii
Wydział Artystyczny
Wydział Nauk Społecznych
Wydział Nauk o Ziemi
Wydział Prawa i Administracji
Wydział Pedagogiki i Psychologii
Wydział Teologiczny
Wydział Informatyki i Nauki o Materiałach
Wydział Etnologii i Nauk o Edukacji

Edycja utworów zebranych Piotra Wacheniusa

Kierownik projektu: prof. dr hab. Dariusz Rott z Zakładu Historii Literatury Średniowiecza i Renesansu

 

Kilka tygodni temu opublikowano edycję Utworów zebranych Piotra Wacheniusa. Publikacja powstała jako wynik prac badawczych realizowanych w Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz Uniwersytecie Opolskim (współwydawcą był Mariusz Pawelec), koordynowanych przez Komisję do Badań nad Reformacją w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej Instytutu Badan Interdyscyplinarnych „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. „Od kilku lat – wspólnie z Towarzystwem Miłośników Ziemi Pszczyńskiej – staramy się promować i popularyzować postać i twórczość Wacheniusa w Pszczynie – mówi prof. Dariusz Rott. Jego utwory są wykonywane w czasie Dialogów Muzyki i Poezji w pszczyńskim Muzeum Prasy Śląskiej, a kilka lat temu – dzięki Ministerstwu Finansów (w końcu Wachenius był pracownikiem „urzędu skarbowego”) udało nam się wmurować w ścianę jednej z kamienic przy rynku tablicę pamiątkową poświęconą twórcy. Mogę stwierdzić, że Piotr Wachenius trafił dzięki najnowszej edycji nie tylko pod pszczyńskie strzechy”.

***

W 1612 roku Piotr Wachenius, kalwin, zagorzały polemista religijny, poeta i poborca ceł, opublikował w Łaszczowie niewielki tomik zatytułowany Hymny moje domowe. Twórca żył na przełomie wieków XVI i XVII. Urodził się prawdopodobnie w ostatnich dziesięcioleciach szesnastego stulecia. Był Ślązakiem, pochodził najprawdopodobniej ze Strzelec Opolskich (dawniej Wielkich) – sam pisał o sobie bowiem – Petrus Vachenius Strelicenus. Utrzymywał ścisłe kontakty z przedstawicielami różnowierstwa polskiego i czeskiego.
Wiadomo, iż Wachenius około roku 1612 był cesarskim poborcą („wybiercą”, jak sam stwierdza) ceł i podatku piwnego (biergeld) w wolnym państwie pszczyńskim. Wspomina o tym w zakończeniu jednego ze swych utworów. Pobierał on cło należące do tak zwanych regaliów oraz podatek od obywateli, którzy warzyli i sprzedawali piwo. Parał się tym zajęciem zapewne od dłuższego czasu, gdyż terminologia prawa miejskiego pojawia się w jego religijnej twórczości literackiej. Twórczość Wacheniusa obejmuje Hymny moje domowe, które być może powstały w Pszczynie, a opublikowane zostały prawdopodobnie około 1612 roku, rozprawę polemiczną z katolikami zatytułowaną Wierne a prawdziwe okazanie, który zakon a która wiara od Pana Boga i co zakon a co wiara jest (utwór ten opublikowano przypuszczalnie w Łaszczowie około 1612 roku) oraz wydaną anonimowo polemikę pt. Summa świętego krześcijańskiego nabożeństwa. Również w przypadku tego ostatniego utworu nie znamy miejsca druku ani jego dokładnej daty. Przekonujący dowód autorstwa Wacheniusa przeprowadziła Urszula Gumułowa (wcześniej zwracał na to uwagę już Jerzy Samuel Bandtkie), wszechstronnie porównując Summę oraz Wierne a prawdziwe okazanie. Wszystkie wymienione utwory Wacheniusa zachowane do dnia dzisiejszego w egzemplarzach unikatowych przechowywane są w Bibliotece Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu.
Hymny moje domowe Piotra Wacheniusa to zbiór wierszy lirycznych w języku polskim, pieśni religijnych, być może przeznaczonych do śpiewania, w których przeważa pieśń ekspresywna (pochwalna, błagalna lub dziękczynna). Utwory Wacheniusa nawiązują do tradycji hymnicznej, zwłaszcza Pieśni Jana Kochanowskiego oraz Psałterza Dawidowego. Dominuje w nich pochwała Boga, a konwencjonalne motywy treściowe skupiają się wokół uwielbienia dla dobroci, wszechmocy, panowania nad człowiekiem oraz miłosierdzia bożego. Wiele tutaj próśb do Boga, do którego kilkakrotnie zwraca się „poniżenie i pokornie” i kajania się, a także wizji piękna i harmonii świata jako tworu boskiego architekta. Wachenius nie stroni on tonu moralizatorskiego. Hymny nie cieszyły się dotąd dużym zainteresowaniem historyków literatury. Oczywiście trudno określić ten utwór mianem dzieła wybitnego. Nie znajdziemy w nich wymyślnych metafor – poeta posługuje się najczęściej epitetami, wyliczeniami oraz paralelizmami składniowymi. Utworom Wacheniusa, które charakteryzują się lapidarnością, melicznością i ekspresywnością, nie można odmówić jednak pewnego naiwnego nawet uroku prostego i szczerego, pełnego pokory i skromności, wyrażenia uczuć, stanów duchowych oraz przeżyć religijnych siedemnastowiecznego protestanta. Szczególną uwagę warto zwrócić na utwór rozpoczynający się od incipitu Ciebie, Pana mego..., gdzie znajdujemy fragment dokumentujący ówczesne życie muzyczne – interesujące wyliczenie nazw instrumentów:

                                           [Ciebie, Pana mego, Boga wszechmogącego, będę chwalił wiecznie ]

Ciebie, Pana mego,
Boga wszechmocnego,
Będę chwalił wiecznie
I sławił beśpiecznie.
Wnet od wschodu słońca,
Ciebie mój obrońca,
Będę wielbił ciebie,
Boże, któryś w niebie.
Już przy stole moim,
W dobrodziejstwie twoim,
Będę przemyślował,
Tobie chwałę dawał.
W moim powołaniu,
W pracach i we spaniu,
Na każdą godzinę
Chwały twej nie minę.
Pokąd dusza w ciele,
Potąd będę śmiele,
Za pomocą twoją,
Ustną lutnią moją.
Będę na regale
I na symfonale
Języka mojego,
Z serca uprzejmego.
Na tychże organiech
I trąbach, puzaniech,
I też na cymbale,
Ku wiecznej czci chwale.
Imieniowi twemu,
Na wieki świętemu,
Będę grać przystojnie,
Żyjąc bogobojnie.
I na ołtarzu twym,
W nędznym sumnieniu mym,
Przygotuję ofiar
I podam tobie w dar
Serce me skruszone,
Myśli uniżone,
To pod władzą twoję
Dam i duszę moję.
Tobie Izraelski,
Boże mój niebieski,
Tobie ja samemu,
Panu Bogu swemu,
Będę wyśpiewował,
Wdzięczną chwałę dawał,
Na wieki świętemu,
Tobie, Bogu memu.
Tobie nieskończony
I niezwyciężony,
Bądź wieczna cześć, chwała
Jak z początku stała.
Boże wszechmogący,
W niebie królujący,
Usłysz głosy moje,
Przyjm je w ręce swoje.

To motyw wychwalania Boga przy pomocy gry na różnych instrumentach muzycznych, który znany jest z Psalmu 150. Daje to sposobność historykowi literatury odbyć podróż w czasie i prześledzić siedemnastowieczne nazewnictwo instrumentów muzycznych wymienionych przez Wacheniusa.
 

Lutnia to instrument strunowy szarpany, jedno z najstarszych narzędzi muzycznych. W Polsce rozkwit gry na tym instrumencie notujemy w XVI i na początku siedemnastego stulecia. Pod koniec XVII wieku zostaje jednak wyparta przez inne instrumenty o większych możliwościach technicznych – gitarę i klawesyn. Lutnia oznacza przenośnie, jak wiemy, „twórczość poetycką” (i w takim znaczeniu notuje ten wyraz Wachenius).
 

Regał to instrument dęty klawiszowy – rodzaj małych, przenośnych organów, najczęściej w kształcie skrzynki. W mniejszych, uboższych kościołach regały zastępowały pozytywy. Instrument budowano od XV wieku. W wieku XVII regał wychodzi z użycia. W polszczyźnie nazwa instrumentu pojawia się w XVI stuleciu w przekładach Biblii (Biblia Leopolity, Biblia nieświeska) i Psałterzu Dawidów Jana Kochanowskiego. W następnym wieku wyraz regał notujemy m.in. w twórczości Kaspra Miaskowskiego, Krzysztofa Opalińskiego i Jana Gawińskiego).
 

Organy to złożony instrument muzyczny wielopiszczałkowy z klawiaturą. W Polsce potwierdzone jest istnienie organów w latach 1177–1194 na dworze Kazimierza Sprawiedliwego. Użycie nazwy, należącej w zakresie liczby gramatycznej do kategorii pl. t., notowane jest bardzo często począwszy od XVI wieku. W następnym stuleciu wyraz organy pojawia się m.in. w twórczości Kaspra Miaskowskiego, Wespazjana Kochowskiego, Jana Andrzeja Morsztyna, Adama Jarzębskiego, Samuela ze Skrzypny Twardowskiego, Wacława Potockiego.

Puzan (dziś puzon) – instrument muzyczny, którego nazwa wywodzi się z łac. bucina (długi, zakrzywiony instrument dęty). Wyraz pojawia się w piśmiennictwie polskim w XVI wieku, m.in. u Mikołaja Reja, Łukasza Górnickiego i Sebastiana Fabiana Klonowica. W XVII stuleciu puzan notują m.in. Adam Jarzębski, Jan Jurkowski i Kasper Miaskowski.
Cymbał – dopiero w XVII wieku wyraz ten w formie sg. stosowano na oznaczenie wielostrunowego instrumentu muzycznego uderzanego palcatkami. Wcześniej określano tą nazwą różne instrumenty.

Najciekawszą nazwą instrumentu muzycznego, która pojawia się u Wacheniusa, jest symfonał (rodzaj klawesynu, tak zwany szpinet). Wyraz symfonał notowany był w przekładach Biblii (u Leopolity, Szymona Budnego, Jakuba Wujka, w Biblii gdańskiej), a także w utworach Mikołaja Reja, Jana Dymitra Solikowskiego i Stanisława Orzechowskiego. Jak pisze znawczyni zagadnienia Barbara Szydłowska-Ceglowa, „nazwa symfonał ginie na początku XVII w. (ostatni cytat z 1605 r.)”. Jest to cytat z utworu Jana Jurkowskiego Lutnia ojczyzny polskiej:

[...]
Przyśpiewujże twej lutni, ojczyzno, już głośniej
Pieśń wiadomą, pieśń wdzięczną; słuchać będą znośniej,
Opiewając w jeden ton, poddani zgodliwie,
Idąc z tobą na gody od Pana chętliwie.
Już symfonał wesoły niesłychane lata
Nowym cudem rozwodzą [...]
(Cyt. za J. Jurkowski, Utwory panegiryczne i satyryczne. Oprac. Cz. Hernas, M. Karplukówna. Wrocław 1968, s. 203).

Zanik nazwy symfonał jest prawdopodobnie związany z losami samego desygnatu, który zaczął tracić znaczenie. Wzmianka w utworze Wacheniusa (z około 1612 roku) pozwala zweryfikować nieco tę informację i przesunąć ostatni cytat o pięć lat – na 1612 rok. To taka mała satysfakcja dla badacza literatury dawnej. Hymny moje domowe są interesującym przejawem kultury literackiej na Śląsku, dokumentem siedemnastowiecznej duchowości, przykładem pełnej pokory i skromności religijnej postawy śląskiego protestanta, wykorzystującego wybrane wzorce gatunkowe Księgi Psalmów. Znaleźć w nich można również nie dostrzeżony dotąd przez badaczy fragment dokumentujący staropolskie nazewnictwo muzyczne.

 

 


 

Skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.