facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Nauka na wyciągnięcie ręki

Obszar nauk humanistycznych
Obszar nauk społecznych
Obszar nauk ścisłych
Obszar nauk przyrodniczych
Obszar nauk technicznych
Obszar sztuki

Ślady katastrofy kosmicznej w Polsce

Kierownik zespołu badawczego: prof. zw. dr hab. Grzegorz Racki z Katedry Paleontologii i Stratygrafii

 

Od trzydziestu lat na 350 stanowiskach, rozrzuconych po całym świecie, z powodzeniem prowadzono poszukiwania dowodów kolizji Ziemi z planetoidą. W Polsce znaleziono je w wyrobisku nieczynnego kamieniołomu w Lechówce koło Chełma. Polakom towarzyszył w badaniach znany austriacki geochemik Christian Koeberl.

Trzy dekady temu w „Science” ukazał się artykuł zespołu badaczy pod kierunkiem noblisty Luisa Alvareza i jego syna Waltera, w którym przedstawiono wizję uderzenia w Ziemię planetoidy o średnicy 10 km. Kosmiczna katastrofa (impakt) miała miejsce ponad 65 mln lat temu, a w jej wyniku zagładzie uległa większość żyjących na Ziemi gatunków, w tym dinozaurów.


Wydarzeniem stanowiącym początek działań grup specjalistów było odkrycie wyjątkowo wysokiej koncentracji irydu, pierwiastka z rodziny platynowców, w cienkiej warstewce tzw. iłu granicznego z pogranicza kredy i paleogenu. Iryd występuje w skorupie ziemskiej wyjątkowo rzadko, uznano zatem, że podwyższone zawartości tego pierwiastka w materiale badawczym mogą świadczyć o jego meteorytowym pochodzeniu. Odkryć tych dokonano najpierw w Gubbio w Apeninach, następnie w Danii oraz Nowej Zelandii. 10 lat później odnaleziono krater uderzeniowy o średnicy 180 km na Jukatanie. Dalsze szeroko zakrojone działania zostały podsumowane na łamach „Science” przez międzynarodowy zespół badaczy, którym przewodził Peter Schulte. Dysponują oni aktualnie, pochodzącymi z 350 stanowisk na świecie, dowodami na zaistnienie impaktu, który zabił dinozaury.


Poszukiwania dowodów katastrofy kosmicznej na terenie Polski wcześniej nie przynosiły rezultatów z powodu niekorzy¬¬¬s¬tnych uwarunkowań geologicznych. Sytuacja zmieniła się po badaniach próbek skał w wyrobisku nieczynnego kamieniołomu w Lechówce koło Chełma, gdzie eksploatowano niegdyś surowiec do produkcji dynamitu. Zespół naukowców, pod kierunkiem profesora Grzegorza Rackiego, wybrał teren, na którym rozmycie śladów katastrofy z powodu wypiętrzenia dna morskiego nie jest tak duże, by uniemożliwiło tego typu analizy pogranicza kredy i paleogenu. Badania rozpoczęły się rekonesansem w 2008 roku i trwały dwa lata.

– W pierwszym etapie prac zaistniała konieczność określenia wieku skał. W tym celu zbadane zostały skamieniałości, przede wszystkim amonity, których następstwem czasowym zajmuje się od lat doc. Marcin Machalski z Instytutu Paleobiologii PAN. W trakcie prac w domniemywanym poziomie iłu granicznego odkryto bardzo wysokie zawartości irydu, złota, niklu, kobaltu oraz chromu – mówi profesor Racki.


Jak zaznacza, koncentracje irydu w Lechówce są co najmniej 400 razy wyższe od średniej zawartości tego pierwiastka w skorupie ziemskiej. Jednak, z powodu panującego niegdyś w naszym kraju wilgotnego i tropikalnego klimatu, uległy one procesowi redystrybucji. Ku zaskoczeniu naukowców, największa anomalia irydowa w Lechówce występuje nie w ile granicznym, ale 10 cm niżej, a więc jeszcze w skałach należących do okresu kredowego. Iryd mógł zatem wtórnie przemieszczać się do skał niezwiązanych z impaktem, co przeczy powszechnej opinii o stabilności anomalii irydowej. Do analogicznych wniosków, dotyczących mobilności irydu, doszli w tym samym czasie geolodzy amerykańscy, prowadzący badania w stanie New Jersey.


– Odkrycie pierwszej w Polsce anomalii irydowej będzie warunkować dalsze badania, polegające na szczegółowych analizach chemicznych w celu poznania procesów migracji platynowców. Da także szansę wypromowania regionu, w którym prowadziliśmy prace – puentuje profesor.


Już teraz można zaryzykować stwierdzenie, że polski wkład w odkrycie tajemnic wielkiego kataklizmu, który doprowadził do ogólnoświatowego kryzysu ekologicznego i zagłady większości żyjących na planecie gatunków, będzie większy, niż się można było spodziewać. Co ciekawe, o ile Lubelszczyzna stwarza szanse na poznanie końca ery dinozaurów, to region śląski odkrywa przed nami tajemnice jej zarania.

zdjecie

Prace w Lechówce koło Chełma

Skład zespołu badającego stanowisko w Lechówce:
• Prof. dr hab. Grzegorz Racki (kierownik zespołu, do 30 września br. dyrektor Instytutu Paleobiologii PAN)
• Doc. dr hab. Marcin Machalski z Instytutu Paleobiologii PAN
• Prof. Christian Koeberl z Universität Wien
• Prof. dr hab. Marian Harasimiuk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

Agata Hajda 

Artykuł ukazał się w „Gazecie Uniwersyteckiej UŚ" nr 3 (183)/ 2010

 

 

Skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.