facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Nauka na wyciągnięcie ręki

Obszar nauk humanistycznych
Obszar nauk społecznych
Obszar nauk ścisłych
Obszar nauk przyrodniczych
Obszar nauk technicznych
Obszar sztuki

Gatunki mowy i skrypty kulturowe dyskursu prywatności

Kierownik projektu: prof. dr hab. Małgorzata Kita z Katedry Międzynarodowych Studiów Polskich

 

Projekt pt. „Gatunki mowy i skrypty kulturowe dyskursu prywatności” realizowany jest przez prof. dr hab. Małgorzatę Kitę z Katedry Międzynarodowych Studiów Polskich.

Polskie dzieci od kilkudziesięciu lat poznają wiersz Jana Brzechwy Słoń:

                Ten słoń nazywa się Bombi.
                Ma trąbę, lecz na niej nie trąbi.
                Dlaczego? Nie bądź ciekawy –
                To jego prywatne sprawy.

Za jego pośrednictwem stykają się z – ujętą literacko – jedną z ważniejszych kategorii życia społecznego: prywatnością i jedną z ważniejszych zasad konwersacyjnych: szanuj sferę prywatną (swoją i rozmówcy), nie bądź niedyskretny. Czy ją realizują – w życiu dorosłym? Cudzoziemiec rozmawiający z Polakiem chyba udzieli odpowiedzi przeczącej. Już pierwszy kontakt z nim, grzecznościowe pytanie otwierające interakcję: co słychać? wprowadza rozmówcę w szczegóły nie tylko osobiste, ale nawet intymne: stan ducha, stan zdrowia, relacje rodzinne itp.


Wielkim zainteresowaniem wydawniczo-czytelniczym cieszą się książki mające w tytule frazy: życie prywatne czy biografia (intymna).  Diarystyka czy intymistyka – uprawiana przez pisarzy, artystów, intelektualistów – publikowana, przekazuje obraz samego artysty (nieważne czy szczery – na zasadzie paktu autobiograficznego, czy autokreacyjny), wprowadza w ich „intymny mały świat”. Dzienniki, pamiętniki, autobiografie, wspomnienia, listy – te gatunki paraliterackie, niefikcjonalne, nie zawsze pisane z zamiarem ich publikacji, wydają się ważne dla samych piszących, skoro ci chcą zachować w pamięci i utrwalić swoje przeżycia, doświadczenia, doznania, przemyślenia, uczucia i emocje, i uczynić to szczerze (aż do bólu), może nawet ekshibicjonistycznie; por.: „Jakże mogłaby pani nie prowadzić pamiętnika? Czy pani kuzynki miałyby wówczas szansę się dowiedzieć, jak wyglądało pani życie w Bath? Czy zapamiętałaby pani wszystkie komplementy, nie spisując ich co wieczór w pamiętniku? I czy nie zatarłyby się wspomnienia wszystkich kreacji i fryzur, gdyby nie mogła się pani odwołać do kart pamiętnika? Droga pani, znam się lepiej na młodych damach, niż pani sądzi. To właśnie praktyka wynikająca z prowadzenia pamiętnika sprawia, że damy mają tak lekkie pióro. Wszyscy zgadzają się, że umiejętność pisania miłych listów to cecha typowo kobieca. Być może natura przyczyniła się do tego, ale moim zdaniem największą rolę odgrywa tu obyczaj prowadzenia pamiętnika” (Jane Austen, Opactwo Northanger. Tłum. E. Partyga, Warszawa 2008, s. 15-16).

Ważną właściwością piśmiennictwa intymistycznego jest egocentryzm, by nie powiedzieć narcyzm: centrum świata tekstowego jest tu piszący podmiot, jego perspektywa wyznacza ogląd. Skondensowaną i prowokacyjną wizję językową takiej postawy przynosi początek dzienników Witolda Gombrowicza (por. „Jego zachowanie — współżycie z ludźmi — miało wiele teatralnych rysów. Nie szukał dużej publiczności: dość mu było paru osób, w ostateczności jednej… aby rozpocząć z nimi grę, grę, w której partnerzy nie od razu mogli się połapać (o ile w ogóle rozumieli, co z nimi Gombrowicz wyrabiał). Była to oczywiście gra o prestiż, o zawładnięcie uwagą innego, a przynajmniej o zbicie go z tropu”. Jan Błoński, Forma, śmiech i rzeczy ostateczne): „Poniedziałek: ja. Wtorek: ja. Środa: ja. Czwartek: ja”.

Taka „wiedza zakulisowa” zawarta w tekstach literatury dokumentu osobistego (K. Bartoszyński, Ironia i egzystencja. Uwagi o Królu Obojga Sycylii Andrzeja Kuśniewicza, „Teksty Drugie” 2006, nr 1-2) – kiedy już teksty prywatne zostają opublikowane – wspomaga poznanie artysty: „Na marginesie lektury dzienników bywa artykułowana myśl idąca dalej, że diarystyka daje nam wgląd w alternatywną wizję historii literatury polskiej. Chodzi o to, że dzienniki wydobywają to, co pozostawało w ukryciu, co było sekretne, prywatne. Ten wątek podnoszono zwłaszcza w feministycznych wykładniach” (Jerzy Madejski, Kanon i „przepisywanie” literatury. Sytuacja diarystyki (Uwagi wstępne), w: Słupskie Prace Filologiczne. Seria Filologia Polska 5, 2007, www.slupskie-prace-filologiczne.apsl.edu.pl/5/Madejski.doc).

Co więcej: opublikowanie po wielu latach, często już po śmierci artysty, tekstów nieliterackich (to określenie nie wyklucza ich walorów literackich) może spowodować u odbiorców i badaczy przewartościowania znanej twórczości, wysuwając na plan pierwszy te właśnie dzieła, por.: „Jak się zdaje, Nałkowską czeka los podobny do Żeromskiego: dzienniki, jeśli nawet nie usuną w cień twórczości beletrystycznej, uczynią wartością te zjawiska, które w powieściach wydawać się mogą z dzisiejszej perspektywy wątpliwe. W Dziennikach Żeromskiego elementem umotywowanym i skłaniającym do aprobaty stało się to, co razi w jego utworach fabularnych: egzaltacja i nadmierny liryzm; w dziennikach Nałkowskiej, jak sądzić można na podstawie opublikowanych fragmentów, wartością stają się refleksje i uogólnienia, które w powieściach niejednokrotnie nie były wolne od minoderii i skłaniały do porównań z mądrościami salonowymi” (M. Głowiński, „Tak jest dziwnie, tak jest inaczej”. W: Narracje literackie i nieliterackie. Kraków 1997, s. 143-144, cyt. za: Madejski 2007).

Od końcowych lat wieku dwudziestego – wieku twórczości dokumentu osobistego (z racji klimatu nowoczesnego indywidualizmu) – piśmiennictwo intymistyczne przeszło radykalną zmianę i wkroczyło w nowy etap. Rozwój technologii komputerowych, upowszechnienie się Internetu, ukształtowanie się społeczeństwa sieci – wszystko to stworzyło korzystne warunki dla demokratyzacji pisania w ogóle, w tym pisania (i natychmiastowego publikowania) tekstów o sobie. Powstały nowe gatunki intymistyczne: intymistyka internetowa, których odmiany wyspecjalizowały się w tematyce osobistej – blogi (Maria Sokół, Radosław Sokół, Blog: więcej niż internetowy pamiętnik. Gliwice 2008), wpisy czy statusy w portalach społecznościowych: „Osobnym zagadnieniem, które wymagałoby szerszego przedstawienia, jest wielki obszar diarystyki internetowej, czyli blogi. Nie tylko dlatego, że powstaje ona z uwzględnieniem innych zasad (zwykle anonimowość autora, powszechna dostępność, możliwość komentowania zapisów przez czytelników), ale też dlatego, że zmienia reguły czytania dziennika klasycznego, przesuwa np. wyznaczoną społecznie normę intymności” (Madejski 2007).

„Prywatne sprawy” to jeden z zasadniczych tematów, które oferują swoim odbiorcom media masowe. Lista tematów tabu w obrębie polskiego pola medialnego w XX i XXI w. skurczyła się znacznie: przestały tu obowiązywać jakiekolwiek chyba restrykcje, premiowane natomiast są zachowania transgresyjne. W swoją prywatność wprowadzają dziś – w trybie zmediatyzowanym, przy szerokim pojmowaniu mediów – już nie tylko artyści, myśliciele, ale także celebryci, politycy, dziennikarze. To wartość wysoko ceniona w przestrzeni popkultury, postpolityki, postdziennikarstwa. Ale media chętnie też zachęcają do zachowań konfesyjnych tzw. szarego człowieka.

Nic więc dziwnego, że prywatność staje się kategorią poznawczą funkcjonującą w obrębie wielu dziedzin nauki, choć chętnie bym użyła tu określenia: ponaddyscyplinarną. Interesują się nią więc: antropologia, filozofia, psychologia, socjologia, prawo (por. Lejeune 1995), literaturoznawstwo, językoznawstwo, medioznawstwo – każda z dyscyplin przyjmuje jednak własną optykę, stosując do jej poznania i opisania specyficzny, jej właściwy tryb badawczy. Tymczasem tu korzystne poznawczo byłoby podejście integrujące różne perspektywy, interdyscyplinarne lub transdyscyplinarne.

Punktem wyjścia badań musi być, co oczywiste, zdefiniowanie prywatności. A nie jest to zadanie łatwe. Znacznie łatwiej – być może w pewnej mierze intuicyjnie – wymieniać jej przejawy, formy. Prywatność ukazuje swoją istotę, jeśli umieścić ją w opozycji do publiczności (kategoria nomina essendi). Dystynkcja: prywatny vs publiczny ma rację bytu, jeśli zostaje umieszczona w perspektywie historycznej (TU i TERAZ). Wówczas też można wskazać przestrzenie prywatności. Kontekstem „życiowym” prywatności okaże się zatem: życie / język rodzinne, język kobiet, także sytuacje potoczne, codzienne z językiem potocznym lub, ujmując to inaczej: nieformalne. Prywatność można zastosować jako jedno z kryteriów typologicznych w badaniach nad kulturą. Przełożenie takiej wiedzy na praktykę społeczną byłoby bardzo ważne w społeczeństwie typu globalnego, wobec zwielokrotnionych możliwości komunikacyjnych dzisiejszego człowieka.
 

W badaniach nad prywatnością chyba trzeba by też było wprowadzić parametr płci – chodzi tu oczywiście o płeć kulturową, a nie biologiczną. Historia prywatności – ukazana w monumentalnym dziele badaczy francuskich Historia życia prywatnego (od Cesarstwa Rzymskiego po współczesność) – skłania do myślenie, że czym innym jest prywatność kobiet – narzucona przez kulturę, państwo, ideologię, kościół, które przez wieki umieszczały je w DOMU, wyznaczając tym samym pole ich aktywności. W niejednej powieści kobieta próbująca wyjść poza dom jako instytucję społeczną słyszy zdanie padające z ust mężczyzny: „nie męcz sobie swojej pięknej główki poważnymi sprawami, zostaw to mnie”. W zestawieniu z takim „odgórnym” wyznaczeniem pola działań kobiety prywatność mężczyzny rysuje się jako jedna z możliwości bycia w świecie, alternatywa, o której formie decyduje sam mężczyzna. Prywatność kobiety i prywatność mężczyzny różnią się, a i ich językowe manifestacje nie muszą być identyczne. Zauważa się rozbieżności na różnych poziomach językowych, np. na płaszczyźnie gatunkowej (m.in. predylekcja kobiet do pamiętnikarstwa, pragmatyczny wymiar gatunków dyskursu miłosnego), w wyborze tematu tekstu, w zakresie afektonimów itd. Współczesna kultura indywidualizmu wpisuje prywatność jednostki i jej koncentrację na życiu osobistym w rejestr swoich właściwości preferowanych.
 

Człowiek – istota społeczna par excellence – może z różnych powodów z własnej woli wybrać prywatne życie jako jedyną formę życia. Podejmuje autonomiczną decyzję wycofania się z uczestniczenia w życiu publicznym, co psychologia określa jako emigrację wewnętrzną. Oznacza ona dobrowolne ograniczenie sfery funkcjonowania jednostki do domu, rodziny, wąskiego kręgu znajomych. Taka koncentracja na sobie i najbliższych bywa wywołana rozczarowaniem życiem publicznym, wynika z przyczyn politycznych (różnych w różnych okresach), ale izolacja od świata zewnętrznego może mieć podłoże natury psychologicznej, np. rozczarowanie życiem w związku.
 

Werbalizowanie prywatności i komunikowanie jej drugiemu podlegają restrykcjom wynikającym z niepisanej zasady respektowania sfery prywatnej własnej i cudzej, zasady relatywizowanej kulturowo, społecznie, przestrzennie i czasowo. To swoista strefa środka. Na jej obrzeżach – przeciwstawnych – mieszczą się dwie postawy: powściągliwość językowa w wyborze tematu (to moje prywatne sprawy) i otwartość językowa, w skrajnej wersji przybierająca postać ekshibicjonizmu werbalnego (zob. też pojęcie ekshibicjonizmu psychicznego).
 

W istocie można uznać, że wiedza potoczna i naukowa na temat prywatności w jej różnych aspektach i fasetach jest już bogata.
Co badania lingwistyczne mogą do niej wnieść? Jaka może być „wartość dodana” ze strony językoznawcy? Oto jak przedstawia się projekt zatytułowany: Akty, gatunki, skrypty dyskursu prywatnego.
 

Krokiem pierwszym – po zarysowaniu stanu wiedzy antropologicznej na temat prywatności / życia prywatnego i lingwistycznej dotyczącej zbadanych już (fragmentarycznie) aspektów prywatności w języku i tekście – ma być sformułowanie definicji kognitywnej leksemu PRYWATN-. Przygotuje ją rekonstrukcja językowego obrazu świata prywatności, oparta na danych etymologicznych, eksploracji danych uzyskanych z kliszowanych jednostek języka, wypowiedzi z płaszczyzny meta w tekstach reprezentujących gatunki dokumentu osobistego, wreszcie definicji zawartych w słownikach współczesnego języka polskiego. Definicja kognitywna, w której zawarty jest zdroworozsądkowe, intuicyjne podejście do świata, może być skonfrontowana z definicjami specjalistycznymi, naukowymi z tych dziedzin wiedzy, które interesują się prywatnością. Zwieńczeniem tej partii badawczej – eksploracji i interpretacji różnego typu danych językowych i tekstowych – jest opracowanie własnej propozycji rozumienia dwóch kategorii: prywatności w języku i języka prywatnego. Przyjmujemy, że prywatność jest stopniowalna, a na jej skali znajdują się takie „punkty”: prywatny – osobisty – intymny.

Spróbujemy wyznaczyć ich zakresy, choć przyjąć trzeba założenie o nieostrości i płynności tych granic. Prywatność w wymiarze językowym i tekstowym (gramatycznym, leksykalnym, stylowym, a także genologicznym) będzie rozważana na poziomie: [1] relacji między uczestnikami aktu komunikacji, [2] tematu i [3] systemu aksjologicznego. Prywatność, będąc fragmentem przestrzeni dyskursowej człowieka, zideologizowana, stanowić może element podziału psychospołecznego: swój – obcy. Tym samym może stać się jednym z kryteriów „wykluczenia”. Z drugiej strony istnieje realizowany językowo rytuał wpuszczenia drugiego do sfery prywatności jednostki. Relacje międzyludzkie kwalifikowane z użyciem parametru prywatności podlegają dynamice, regulowanej przez podmioty komunikujące się. Dominuje tu kierunek zwiększania dostępu do prywatności obu stron, co zresztą podlega dwustronnym negocjacjom. Konsekwencją jednostkowo i subiektywnie interpretowanego prawa do prywatności jest każdorazowe wyznaczanie granice prywatności i strategie wkraczania w prywatną przestrzeń drugiego oraz odmowy ich przekraczania (co jest możliwe do zbadania w ramach np. gatunku medialnego, jakim jest wywiad). W ujęciu modelowym można przyjąć istnienie opozycji, restrykcyjnie przestrzeganej, o dwóch biegunach: PRYWATNYM i PUBLICZNYM. Możliwa jest neutralizacja instytucjonalna prywatności, a dzieje się tak w kilku sytuacjach; należą do nich relacja: kapłan – wierny (spowiedź), konsultacja: lekarz – pacjent, układ: adwokat – klient, także rozmowy z pewnego typu odbiorcą przypadkowym: fryzjerem, barmanem, współpasażerem itp. Zawieszenie wpisane jest też w literaturę piękną (literatura konfesyjna, wątki autobiograficzne, z nadrzędną kategorią podmiotu). Wieki XX i XXI przynoszą zmianę, której znamionami są transgresja / płynność prywatności i przenikanie się prywatności i publiczności. W przestrzeni publicznej dokonuje się zjawisko, które można nazwać ekspansją albo erozją prywatności. Dzieje się tak m.in. w dyskursie medialnym, gdzie upublicznianie prywatności / „sprzedawanie” prywatności staje się zasadą działań komunikacyjnych takich grup, jak celebryci i dziennikarze. Na styku dyskursu mediów i polityki mieszczą się wypowiedzi polityków, którzy z mówienia o prywatności czynią element strategii PR. W obrębie aktualnego zwłaszcza dyskursu naukowego stosowane są autorskie strategie eksponowania prywatności autora. Niefikcyjne wypowiedzi dyskursu gender czy queer afirmują problematykę prywatną z uwzględnieniem i akcentowaniem tematyki seksualności, tożsamości płciowej, odmienności / inności.
 

Drugi blok teoretyczny wyznacza relacja między takimi pojęciami, jak język prywatny a idiolekt, idiostyl (idiolektostyl). Za bliski zakresowo, ale nietożsamy z językiem prywatnym, uznać można język familijny, a jeszcze bliższy wydaje się język pary (czyli dwojga ludzi, których łączą więzi emocjonalne nazywane miłością).
 

Celem tej partii projektu jest znalezienie właściwości języka prywatnego. Nakreślenie prolegomenów prywatności i jego kontekstów poznawczych stanowić ma podstawę do sporządzenia mapy genologicznej dyskursu prywatności. Są wśród nich np. (tu ułożone w „demokratycznym” porządku alfabetycznym): bruderszaft, comming out, dziennik, felieton, flirt, journal intime, kłótnia, komplement, list [prywatny], w tym list miłosny, love story, modlitwa, molestowanie, narzekanie, oświadczyny, plotka, radzenie, radzenie, randka, rozmowa (w tym: rozmowy „domowe”, rozmowy o fizyczności (wyglądzie) i praktykach cielesnych, rozmowy na portalach społecznościowych, rozmowy o miłości, rozmowy o seksie, rozmowy o zdrowiu), spowiedź1 [akt religijny] i spowiedź2 [wypowiedź medialna], „status”, talk show, wspomnienia/wspominanie, wywiad medialny, wyznanie (w tym: wyznanie miłosne, wyznanie wiary), zerwanie, zwierzenia, zwracanie się do rozmówcy, żart / żartowanie, życzenia.
 

Zasady opisu aktów i gatunków mowy dyskursu prywatności są zgodne z wypracowaną już polską teorią genologiczną, której najpełniejszą wersję przedstawiła Maria Wojtak. Za jej wykorzystaniem przemawia także to, że schemat opisu, jaki zaproponowała ta uczona, stanowi podstawę licznych opracowań monograficznych różnych gatunków. W ten sposób opis gatunków dyskursu prywatności stanie się kompatybilny z opisem m.in. gatunków dziennikarskich czy gatunków należących do różnych sfer dyskursu. Przedstawienie właściwości strukturalnych, stylowych i pragmatycznych tekstów reprezentujących gatunki należące do sfery prywatności to składnik lingwistycznego opisu ważnego, ale mało zbadanego fragmentu świata dyskursu.

Małgorzata Kita
 

Skróty

Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.