facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Nauka na wyciągnięcie ręki

Obszar nauk humanistycznych
Obszar nauk społecznych
Obszar nauk ścisłych
Obszar nauk przyrodniczych
Obszar nauk technicznych
Obszar sztuki

Język bardziej angielski niż dotychczas

Kierownik projektu: prof. UŚ dr hab. Andrzej Łyda z Zakładu Translatoryki

 

Filologia przestaje być domeną tych, którzy badają język jedynie w oparciu o literaturę piękną – twierdzi prof. UŚ dr hab. Andrzej Łyda.

Językoznawstwo sięga coraz częściej do tekstów faktycznie użytkowych i użytecznych. Widoczny jest rozwój lingwistyki stosowanej, w tym językoznawstwa korpusowego. Pewne dziedziny nauk humanistycznych wymagają udowodnienia użyteczności, ale my nie musimy się o to martwić – przekonuje naukowiec.
 

Językoznawstwo korpusowe, które leży w kręgu zainteresowań prof. Andrzeja Łydy, dyrektora Instytutu Języka Angielskiego i kierownika Zakładu Translatoryki, powstało ok. 25 lat temu. O faktycznym rozwoju tej dziedziny można jednak mówić dopiero od momentu, w którym komputery osobiste stały się dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla wielkich ośrodków badawczych. Językoznawstwo korpusowe zakłada, że odpowiedzi na wszystkie nurtujące lingwistów pytania o naturę języka można znaleźć w samym materiale badawczym, czyli właśnie w języku. W latach 90. XX w. poglądy nowatorskich naukowców, zainteresowanych lingwistyką korpusową, kontrastowały z dotychczasowym myśleniem, opartym na językoznawstwie transformacyjno-generatywnym. Wcześniejsze podejście zakładało, że najpierw należy wymyślić pewną teorię języka, a następnie weryfikować hipotezy na podstawie materiału badawczego. Językoznawstwo korpusowe zakłada odwrotną kolejność działań, choć stosowana wcześniej metodologia nie jest mu obca.

W 1987 roku badacze z uniwersytetu w Birmingham, gdzie zaczęło się brytyjskie językoznawstwo korpusowe, zaprezentowali swoje badania, zmierzające do stworzenia nowego słownika języka angielskiego. Miał on być oparty tylko na materiałach zebranych metodą korpusową i analizowanych pod kątem częstości występowania poszczególnych wyrażeń we współczesnym języku.

Przedstawili swoją koncepcję opisu leksykograficznego angielskiego słowa „twitter”, które we wszystkich słownikach z tamtego czasu analizowane było w taki sposób: „twitter” to dźwięk wydawany przez ptaka, czyli ćwierkanie. Na drugim miejscu, jako rozszerzenie metaforyczne tego słowa, znajdowało się: mówić w sposób typowy dla kobiety – opowiada profesor Łyda o początkach nowatorskiej dziedziny.

Według brytyjskich badań, opartych na materiałach z literatury pięknej, z prasy codziennej, a także z analizy języka mówionego, jednoznacznie wynikało, że przeciętny Anglik używa wyrazu „twitter” przede wszystkim w drugim znaczeniu, natomiast użycie go w znaczeniu pierwotnym jest stosunkowo rzadkie. Wtedy postanowiono napisać słownik, który odzwierciedlałby życie i użycie współczesnych leksemów w języku angielskim.

Spotkało się to ze sporą krytyką, wszak wszyscy wiedzieli, że „twitter” to ćwierkanie, a nie gadanie! – wspomina prof. Łyda. – Przez długi czas odczuwany był opór, a może nawet nadal się go odczuwa, przed zaakceptowaniem idei języka takiego, jaki jest. Raczej wierzy się w to, że słownik jest taki, jaki chcemy żeby był – dodaje naukowiec.

Ostatecznie pod koniec lat 80. XX w. powstał słownik oparty na nowatorskich regułach i mimo że od samego początku był mocno krytykowany przez tradycjonalistów, na rynku leksykograficznym stał się prawdziwym hitem. Studenci, którzy uczyli się języka, znajdywali w słowniku poparcie tego, co dostrzegali w języku, lecz co było pomijane w klasycznych słownikach.

W Polsce przez długie lata nikt nie podejmował badań nad językoznawstwem korpusowym, dopiero w latach 90. XX w. prof. Tadeusz Piotrowski z Opola stworzył słownik frekwencyjny języka angielskiego. W tym samym czasie językoznawstwem korpusowym w kontekście języka angielskiego zajęli się również filologowie z UŚ.
Razem z prof. Arabskim napisaliśmy słownik „Czasowniki angielskie”, wydany przez UŚ. Była to pozycja, która zyskała tak dużą popularność, że została bardzo szybko wznowiona – opowiada prof. Łyda.

Ostatnie projekty, prowadzone od ok. 4 lat, zmierzają do badania języka akademickiego przez samych członków społeczności akademickiej. Pierwszym dotykalnym wynikiem tego projektu, finansowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jest „Słownik angielskich frazemów akademickich”. Korpus, na którego podstawie powstał słownik, składa się z 2400 artykułów naukowych ze wszystkich możliwych dziedzin.

Ma on dość konkretne praktyczne zastosowanie – podkreśla prof. Łyda. – Chcieliśmy z prof. Januszem Arabskim i dr Krystyną Warchał, żeby nasz słownik był pomocą dla tych, którzy piszą w języku angielskim, a gdzieś na poziomie frazeologii napotykają na problemy. Jest to swoista wyliczanka możliwych kombinacji wyrazowych, wzorów wyrażeń, które można zastosować w artykułach. Dzięki słownikowi mogą pisać w języku bardziej angielskim niż dotychczas.

Można uznać to za swoisty początek kolejnego projektu. – W tym momencie w Europie przestaje się mówić o angielskim jako o języku obcym, a zaczyna się mówić o nim jako o języku dodatkowym. To wyrażenie ma wskazywać na pewną wspólnotę, która powstała wokół języka angielskiego – wyjaśnia prof. Łyda.

Naukowcy chcieliby znaleźć takie elementy, które są wspólne dla wszystkich odmian angielskiego w zakresie komunikacji naukowej. Wymaga to jednak ogromnych środków finansowych, które nie mogłyby pochodzić tylko z Unii Europejskiej, ponieważ badania byłyby prowadzone również za oceanem.

Warto podkreślić, że niewiele ośrodków w Polsce zajmuje się tym zagadnieniem, tymczasem studenci chętnie podejmują tematy związane z językoznawstwem korpusowym.
Są to konkretne zagadnienia – wyjaśnia prof. Łyda. – Student otrzymuje korpus, utworzony zgodnie z zasadami językoznawstwa, więc odpada problem żmudnego zbierania materiałów. Praca polega na poddaniu tych materiałów odpowiedniej interpretacji, biegnącej pod kątem wcześniej postawionych hipotez. Dla studentów jest to bardzo atrakcyjna forma badań.

Z tego zakresu powstają prace magisterskie, doktoraty, a także habilitacja. Warto podkreślić, że osiągnięcia naukowców mają znaczenie nie tylko w świecie nauki, lecz także w rozmaitych dziedzinach życia, np. w sądownictwie korzysta się z korpusów dla ustalenia stylu osobniczego przy identyfikacji podejrzanych, którzy wysyłają anonimy.

Narzędzia, nad którymi pracujemy, są stosowane coraz częściej. Słowem, jesteśmy skazani na językoznawstwo korpusowe – podsumowuje prof. Łyda.

Tekst został również opublikowany w „Gazecie Uniwersyteckiej UŚ” nr 9 (179) czerwiec 2010.

 

Skróty

Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.