facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Rocznica pierwszego lądowania na Księżycu

Zdjęcie przedstawiające Aldrina na powierzchni Księżyca

20 lipca 2019 roku obchodzimy rocznicę pierwszego lądowania człowieka na Księżycu. Pięćdziesiąt lat temu miliony ludzi na całym świecie mogło zobaczyć za pośrednictwem telewizji, jak troje astronautów stawia pierwsze kroki na powierzchni Srebrnego Globu. Ostatnia załogowa misja zorganizowana w ramach programu Apollo odbyła się w 1972 roku. Od tamtej pory nikt nie podjął wyzwania powrotu na Księżyc.

O tym, jakie znaczenia miała telewizyjna transmisja z miejsca lądowania załogi Apolla 11, jak niewiele brakowało, by misja zakończyła się katastrofą i jaki może być cel ponownych podróży człowieka na Księżyc opowiadają: medioznawca dr Mirosława Wielopolska-Szymura, fizyk dr Jacek Czakański oraz redaktor naczelna serwisu Przystanek Nauka dr Agnieszka Sikora.


Kobieta na tle zdjęcia powierzchni Księżyca
Dr Mirosława Wielopolska-Szymura z Zakładu Komunikowania Międzynarodowego i Systemów Medialnych Wydziału Nauk Społecznych
fot. Małgorzata Kłoskowicz

Rocznica lądowania na Księżycu staje się okazją do dyskusji m.in. na temat znaczenia środków masowego przekazu. 20 lipca 1969 roku mieszkańcy nie tylko Stanów Zjednoczonych, lecz również wielu innych krajów całego świata, w tym Polski, masowo wystawiali swoje odbiorniki telewizyjne, aby wspólnie – z przyjaciółmi, członkami rodziny, sąsiadami – zobaczyć pierwsze kroki człowieka na Księżycu.

Był to wielki skok ludzkości także w przestrzeni mass-mediów. Nagle ogromny kosmos stał się bliski dzięki małym, emitującym blade światło, monitorom telewizorów. Tak bardzo odległą rzeczywistość można było zobaczyć, siedząc na kanapie we własnym mieszkaniu. Przez następnych kilkadziesiąt lat telewizja odgrywać będzie kluczową rolę w rozpowszechnianiu informacji na temat najważniejszych światowych wydarzeń.

Jest jednak i druga odsłona tego przełomu. Transmisja z lądowania człowieka na Księżycu stała się znakiem rozpoznawczym wypaczenia informacyjnej roli mediów. Powracające wciąż głosy o sfingowaniu misji, uparcie powtarzane i przeradzające się w teorie spiskowe, przyczyniają się do powstawania chaosu informacyjnego, skazując tym samym odbiorców na konieczność samodzielnego odróżniania, które z podawanych informacji są faktami, a które z nich to tzw. fake newsy.


Mężczyzna wskazujący palcem czubek modelu rakiety
Dr Jacek Czakański z Zakładu Fizyki Jądrowej i Jej Zastosowań Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii prezentuje model najpotężniejszej w historii podboju kosmosu rakiety Saturn V. Jest to część wystawy „Wyścig na Księżyc” zorganizowanej przez Planetarium Śląskie i Bibliotekę Śląską z okazji 50. rocznicy pierwszego lądowania ludzi na Srebrnym Globie
fot. Małgorzata Kłoskowicz

Program Apollo, w ramach którego odbyło się pierwsze lądowanie na Księżycu, wydawał się absolutnym triumfem człowieka: myśli, nauki, techniki i woli. Nie każdy jednak wie, że ówczesny prezydent USA Richard Nixon miał przygotowane dwie wersje przemówienia do narodu – na wypadek odniesionego sukcesu bądź tragicznego końca słynnej misji Apollo 11. A do tragedii omal nie doszło! I to kilkukrotnie…

Awarię uszczelki w instalacji zbiornika ciekłego wodoru rakiety Saturn V technicy NASA usuwali już w trakcie przebiegu przedstartowego odliczania. Astronauci dowiedzieli się o tym dopiero po zakończeniu misji.

Lądowanie na powierzchni Księżyca prawie uniemożliwiło przeciążenie komputera pokładowego lądownika LM strumieniem danych z niedoskonałego radaru. Neil Armstrong rozpoczął wówczas ręczne sterowanie i wylądował… na resztkach paliwa. To nie przypadek, że właśnie on został wybrany na dowódcę misji Apollo 11. Już wcześniej kilkukrotnie wykazał się zdolnością do natychmiastowej reakcji w sytuacjach awaryjnych i niesamowitym wprost opanowaniem. Uratował życie swoje i  Davida Scotta, przerywając procedury lotu Gemini 8, gdy zawiódł system silników stabilizujących pozycję statku i kabina zaczęła niebezpiecznie szybko wirować. Innym razem, podczas naziemnych prób z rakietową platformą symulującą lądownik, gdy ta wymykała się kontroli sterów, katapultował się na kilka sekund przed wybuchem zbiorników paliwa.

Do katastrofy mogło dojść w każdym momencie misji. Załogę lądownika oddzielała od kosmicznej próżni powłoka miejscami nieco tylko grubsza od aluminiowej grillowej tacki!

Start powrotny z powierzchni Srebrnego Globu odbył się tylko dzięki pomysłowości Buzza Aldrina, który zastąpił ułamaną przypadkowo obsadę bezpiecznika instalacji elektrycznej głównego silnika startowego… plastikowym elementem długopisu.

Mimo to marzenie ludzkości o pozaziemskich podróżach, podboju przestrzeni kosmicznej i eksploracji Księżyca zostało spełnione. Wierzę, że jeszcze tam wrócimy.


Kobieta siedząca w żółtym fotelu i trzymająca w ręce model Księżyca
Dr Agnieszka Sikora, redaktor naczelna serwisu Przystanek Nauka i „Gazety Uniwersyteckiej UŚ”, koordynatorka strefy kosmicznej podczas 3. Śląskiego Festiwalu Nauki KATOWICE
fot. Małgorzata Kłoskowicz

20 lipca 2019 roku przypada 50. rocznica lądowania człowieka na Księżycu. Seria amerykańskich lotów kosmicznych realizowana była w latach 1966–1972. Od tego czasu ludzie nie powrócili na powierzchnię Srebrnego Globu. W marcu 2019 roku wiceprezydent USA Mike Pence ogłosił, że Stany Zjednoczone planują w ciągu najbliższych pięciu lat ponownie wysłać astronautów na Księżyc. Program Artemis, bo tak go nazwano, nawiązuje do imienia Artemidy, greckiej bogini m.in. Księżyca i śmierci, siostry Apolla, którego imię nosił pierwszy program lotów na Księżyc. Jaki może być cel ponownej wizyty na naszym naturalnym satelicie?

Przede wszystkim kosmiczne górnictwo. Naukowcy uważają, że Księżyc mógłby stać się cennym źródłem zasobów. Poza wodorem, helem czy tlenkiem żelaza, które są uwięzione w regolicie (księżycowej glebie), satelita oferuje np. rzadki izotop helu – 3He. Może być on wykorzystany w kontrolowanej reakcji termojądrowej z deuterem do uzyskiwania energii bez powstawania niepożądanych odpadów promieniotwórczych (na Ziemi izotop ten występuje śladowo). Na Księżycu występuje także bardzo cenny tytan.  

Drugim pomysłem jest stworzenie w przyszłości na Księżycu bazy przesiadkowej na Marsa i inne ciała niebieskie. W celu budowy bazy księżycowej mógłby być wykorzystany wspomniany regolit. Już teraz inżynierowie NASA zastanawiają się nad opracowaniem sposobów przekształcenia go w surowiec do drukarek 3D.


Opracowanie: mk

Skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.