facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Wykład "Swojskie klimaty? Topoklimat – klimat miejsca lub małej przestrzeni"

Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprasza na wykład „Swojskie klimaty? Topoklimat – klimat miejsca lub małej przestrzeni" organizowany w ramach XVI cyklu wykładów: „Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska". Wykład wygłosi dr Jolanta Radosz z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. Spotkanie odbędzie się w czwartek 8 listopada o godz. 16.00 w auli Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska w Katowicach przy ul. Bankowej 9 O wykładzie: Gdy przytłaczają cię sprawy globalne, gdy przeraża wizja topniejących lodowców, niepokoi myśl o podnoszącym się poziomie oceanów, gdy trudno znieść perspektywę nadchodzących gwałtownych suszy, słowem - gdy natrętny obraz skutków zmian klimatycznych zaczyna psuć humor i męczyć nad miarę, czas poszukać sobie jakiegoś spokojnego, kolącego wnętrza. Chodzi o to, by wnętrze to było "klimatyczne". Aby miało atmosferę. Bez tego - jest ono jeszcze bardziej drażniące niż dręczące nas problemy. "Klimatyczne" - intuicyjnie wiadomo o co chodzi. Nie potrzeba pomiarów, aparatów, czujników. Wnętrze albo jest "klimatyczne", albo takie nie jest i kropka. Im gorzej, tym lepiej: półmrok, przysłonięte okna, na stolikach płoną świece o cynamonowym aromacie… Każdy czujnik może tylko zepsuć tę atmosferę. Gdyby jednak zaryzykować i co nieco pomierzyć? Natężenie oświetlenia, prędkość ruchu powietrza, temperatura otoczenia - optymalne dla człowieka wartości tych wskaźników powinny być gwarancją dobrego samopoczucia znużonej osoby. Tylko czy tak zwany mikroklimat pomieszczenia, naukowy odpowiednik nastrojowości, jest tym, czego oczekujemy po kojącym wnętrzu? Gdy pomiary wypadają niekorzystnie, może przyjemniej byłoby gdzieś na zewnątrz, na przykład w pobliżu ogródków działkowych. Atmosfera wypoczynku i relaksu wydaje się niemal pewna, jesienne nastroje sprzyjają. W otoczeniu żółtoczerwonych drzew skrzypi huśtawka, gwarna i rojna grupa dzieci bawi się po swojemu. Nisko nad ziemią snuje się wąską strużką gęsty dym z ogniska, który miesza się z zapachem grillowanych kiełbasek. Wkrótce zacznie zachodzić słońce, jesienna szarówka przyda jeszcze romantyzmu ostatnim, przed zimą, spotkaniom w plenerze. Okoliczności przyrody mają ogromny wpływ na plenerowy topoklimat - klimat miejsca. To on nadaje uzdrawiające właściwości miejscowościom sanatoryjnym, sprowadza rzesze turystów do kurortów i letnisk, i to za jego sprawą fiołki na południowym zboczu wzgórza zakwitają wcześniej niż na północnym. Co nauka o pogodzie na to, że aby stworzyć atmosferę, rujnujemy sobie klimat? Przynajmniej w skali lokalnej.

(opracowanie dr Agnieszka Babczyńska i CSCS)

Skróty

Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.