facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

TAJEMNICE DNA BAŁTYKU

Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprasza na ostatni w tym semestrze wykład Tajemnice dna Bałtyku, organizowany w ramach XV cyklu wykładów: Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska. Wykład wygłosi dr Eugeniusz Andrulewicz z Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. Spotkanie odbędzie się w czwartek 25 stycznia o godz. 16.00 w auli Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŚ przy ul. Bankowej 9. o wykładzie: Każde morze ma swój Trójkąt Bermudzki, swego Latającego Holendra, swoją Scyllę i Charybdę, słowem – swoją legendę. Ma ją także i Bałtyk, morze dość niepozorne: bez przepastnych głębin, bez niewytłumaczalnych wirów, bez wielopiętrowych fal. Mimo to eksploatowane od zarania dziejów ma też swoje legendy, z których najbardziej spektakularna tkwi w jego dnie. Wśród osadów, tumanów mułu wzbijanego ruchem wód spisana jest historia Europy: od chwili, kiedy pierwsi Goci odbili od szwedzkich wybrzeży i wyruszyli na południe szukać przygód, do czasów nam współczesnych. Dziś dno Morza Bałtyckiego jest wielkim podwodnym muzeum, jak na zbiory historyczne dość nieuporządkowanym: obok siebie mogą spoczywać bowiem szczątki drewnianego szkieletu żaglowca Wikingów z IX w n.e. oraz XX-wieczna stalowa radziecka łódź podwodna. Tuż obok muł pokrywa nieznanej narodowości bombę głębinową i tonące w mniej lub bardziej regularnych odstępach bałtyckich dziejów statki pasażerskie. Pruskie, skandynawskie, słowiańskie, brytyjskie... Zwiedzanie muzeum nie jest łatwe. Toniom naszego Morza daleko do kryształowej czystości. Temperatura wody przechyla szalę atrakcyjności ku Morzu Czerwonemu. Ale beztlenowe warunki w głębiach, zalegające metrowymi warstwami osady czy wreszcie brak, zjadających wszystko co drewniane, świdraków okrętowych świetnie zakonserwowały wszystkie skarby historii. Nie jest też bezpieczne i to nie ze względu na stuzębne rekiny. Wśród dział, armat i torped osady zmumifikowały bomby, które możemy dzisiaj nazwać ekologicznymi. Zatopione w wyniku sztormów klimatycznych lub politycznych beczki ładunki broni chemicznej czy konwencjonalnej są wielkim problemem dla naukowców, a także turystów. Ewentualne plany ich wydobycia i zabezpieczenia niosą wielkie ryzyko: zbutwiałe pojemniki mogą rozpaść się przy próbie ruszenia ich z dna! Stanowią śmiertelne wręcz niebezpieczeństwo dla rybaków, których sieci natrafią na zapomniane składowiska. Poczciwy, niepozorny, zamknięty ze wszystkich stron, wysłodzony Bałtyk skrywa mnóstwo mrocznych, fascynujących tajemnic. Warto je zgłębić (!) lecz uwaga na podwodne skały! o wykładowcy: dr Eugeniusz Andrulewicz – pracownik Zakładu Oceanografii Rybackiej i Ekologii Morza Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. Jego zainteresowanie naukowe dotyczą chemii morza, ekologii, ochrony środowiska i zanieczyszczeń w morzu. Jest autorem ponad 100 publikacji naukowych, technicznych i popularyzatorskich. Zaangażowany w pracę różnych organizacji rządowych takich jak: HELCOM (Komisja Helsińska), ICES (International Council for the Exploration of the Sea – Międzynarodowa Rada Badań Morza), SCOR (Scientific Commitee on Oceanic Research – Naukowy Komitet Badań Oceanicznych), IMO-MEPC (Interational Martime Organization-Maritime Envoronment Protection Committee – Komitet Ochrony Środowiska Międzynarodowej Organizacji Morskiej) oraz GIWA (Global International Waters Assessment) oraz organizacji pozarządowych: WWF, CBO (Conference of the Baltic Oceanographers) oraz BMB (Baltic Marine Biologist). Dr Andrulewicz był wiceprzewodniczącym Komitetu Ochrony Środowiska Komisji Helsińskiej (HELCOM) oraz wiceprzewodniczącym Grupy Roboczej HELCOM ds. Monitoringu i Ocen Bałtyku. Obecnie jest przewodniczącym grupy GIWA – Subregion nr 17: Morze Bałtyckie. (oprac. dr Agnieszka Babczyńska i CSCS)

Skróty

Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.