facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

Dzień Ukraiński w Uniwersytecie Śląskim - podsumowanie

Niecodzienne spotkanie z Ukrainą zorganizowano we wtorek 24 kwietnia w Instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej UŚ w Sosnowcu. W karczmie ukraińskiej można było spróbować ukraińskiego barszczu i pierogów. Dodatkową atrakcją była projekcja filmu o Kijowie i Lwowie. Na korytarzach Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej UŚ w Sosnowcu dominowały wczoraj kolory żółty i niebieski. - Żółty oznacza pszeniczne kłosy, niebieski - horyzont, po który sięga pszenica - wyjaśniał symbolikę ukraińskich barw narodowych prof. Włodzimierz Mokry, wybitny ukrainista z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gość "Niecodziennych spotkań z Ukrainą", które wczoraj zorganizowano w Uniwersytecie Śląskim. - Dopiero niedawno Polacy dowiedzieli się, że ich wschodnim sąsiadem już nie jest jakiś bezosobowy ZSRR, ale m.in. Ukraina, kraj o ciekawej kulturze i historii. I gdy w 1998 r. umożliwiliśmy studentom naukę tego języka, powiało im egzotyką - tłumaczy zainteresowanie Ukrainą dr Mirosława Michalska-Suchanek, wicedyrektor Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej UŚ. - Na Ukrainie każda dziewczyna musi umieć wyhaftować ręcznik - mówi Nela Kariczkowska. - Zgodnie z tradycją, jeśli oświadczyny zostaną przyjęte, to kawaler dostaje taki ręcznik. Jeśli nie, zabiera dynię. Nela przez 18 lat mieszkała wraz z rodziną na Ukrainie. W 1995 r. przyjechała do Polski jako repatriantka. Studiuje język ukraiński i ma nadzieję zostać tłumaczem. O symbolice ukraińskich haftów opowiada mi po polsku (ale ze śpiewnym, wschodnim akcentem) Swietłana Szuba, rodem z Kijowa. - Hafty połtawskie są tylko w dwóch kolorach - czerwonym i czarnym. Czarny to żałoba, czerwony - krew mężczyzn poległych w powstaniach. To nasza tradycja jeszcze z końca XVIII w. - opowiada Swietłana. Wyszła za Polaka i od kilku lat mieszka w Polsce. Włodzimierz Mokry jest znanym przedstawicielem mniejszości ukraińskiej w Polsce. - Starsze pokolenia Polaków i Ukraińców pamiętają Wołyń, obóz w Jaworznie i Akcję Wisła, a ci młodzi ludzie nie mają już tych obciążeń. To budzi nadzieję, że kiedyś kontakty polsko-ukraińskie będą wolne od stereotypów. Normalne - mówi prof. Mokry. (Rafał Jaworski, "Gazeta Wyborcza", środa 25-04-2001)

Skróty

Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.