facebook twitter instagram issuu linkedin research gate youtube ustv

„Czy wąglik pogrzebie naszą cywilizację? Bioterroryzm – nowe wyzwanie dla prawa” - wykład

Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprasza na wykład pt. „Czy wąglik pogrzebie naszą cywilizację? Bioterroryzm – nowe wyzwanie dla prawa”, organizowany w ramach XVIII cyklu wykładów: „Wybrane problemy ekologii i ochrony środowiska”. Wykład wygłosi dr Jacek Barcik z Wydziału Prawa i Administracji UŚ.

Spotkanie odbędzie się w czwartek 14 stycznia 2010 r. o godz. 16.00 w auli Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska w Katowicach przy ul. Bankowej 9.

Harmonogram cyklicznych wykładów CSCS

O wykładzie:

Z chwilą uprawomocnienia się ustawy każdy pełnoletni obywatel będzie mógł posiadać na własny wyłączny użytek 1 kolonię prątków gruźlicy, 2 µg liofilizatu z gronkowca złocistego oraz 50 cząstek wirusa AH1N1 w 1 ml śluzu oskrzelowego. Powyższy niebezpieczny materiał biologiczny powinien być przechowywany w warunkach zgodnych z dyrektywami Unii Europejskiej, z daleka od dostępu dzieci, kobiet w ciąży, osób chorych, innych osób niepowołanych oraz zwierząt domowych. Używanie powyższych materiałów w celu grożenia, szantażowania i wymuszania zachowań lub kwot pieniężnych, jak również przekroczenie podanych wyżej dozwolonych stężeń i ilości podlega karze zgodnie z literą ustawy.

Nawet, jeśli powyższa wizja wygląda na utopię, to z pewnością istnieją przesłanki dla przyjrzenia się uwarunkowaniom prawnym związanym z pojawiającymi się i powracającymi od czasu do czasu doniesieniami światowych mediów o próbie szantażu z zastosowaniem broni biologicznej. Straszliwie zjadliwe szczepy bakterii i wirusów hodowane są w ściśle tajnych laboratoriach, gotowe, aby w razie długo i przemyślnie planowanej akcji terrorystycznej, wyrzucić je z samolotu, wpuścić do ujęć wody pitnej, lub rozsypać na całej połaci pól uprawnych. Szlachetna myśl, aby uczciwi, szanujący się terroryści o niepokalanym honorze, po niezakłóconym matactwem procesie, podali się karze a za dobre sprawowanie zostawali przywróceniu społeczeństwu i nigdy więcej nie tknęli bakterii, a na myśl o infekcji gardła dostawali gęsiej skórki, również jawi się wielce idealistycznie. Jednak, być może, fakt, iż prawnicy obwarują i tę kwestię paragrafami, pozwoli szaremu człowiekowi poczuć się cokolwiek bezpieczniej.

Przeciętny szary człowiek niewiele wie o bioterroryzmie. Najbardziej znajomo brzmi bakteria wąglika. Laseczka o sympatycznej nazwie łacińskiej Bacillus anthracis nie pozostawia jednak szans człowiekowi, który narażony został na kontakt z tym mikroorganizmem. I takich właśnie narzędzi potrzebują bioterroryści. Przyroda dostarcza ich pod dostatkiem, o czym wiedział już Aleksander Macedoński, podrzucając podbijanym przeciwnikom zwłoki koni i ludzi zmarłych na choroby zakaźne. Zanim jednak międzynarodowy kodeks karny uwzględni bioterroryzm, przetrwajmy bioatak AH1N1.

opracowanie dr Agnieszka Babczyńska i CSCŚ

Skróty

Biuletyn Informacji Publicznej
Copyright © 2001-2019
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Wszelkie prawa zastrzeżone.